Azja atakuje: po Chinach, Korei i Tajlandii kolej na Malezję

Po sukcesach kina chińskiego (Wong Kar Wai i “Spragnieni miłości), koreańskiego (Park Chan-wook i “Oldboy”), tajskiego (laureat Złotej Palmy Apichatpong Weerasethakul i “Wujaszek Boonmee”) czy tajwańskiego (Tsai Ming-liang i “Kapryśna chmura”), przyszła kolej na filmy z Malezji. Poznajcie Woo Ming Jina!

Komentarze są wyłączone.